Żurawie, dźwigi, budownictwo
W Polsce nawet nikt nie oczekuje tego, że z powodu wakacji zostaną wstrzymane prace budowlane, które mogłyby zakłócać spokój i odpoczynek turystów i osób, które mają urlop. Z jednej strony trudno się dziwić, ponieważ w naszym klimacie sprzyjające pracom budowlanym warunki atmosferyczne przypadają właśnie na porę letnią... Właśnie dlatego podczas gdy większość z nas chciałaby odpocząć, niezależnie od tego, czy we własnym domu, czy z dala od niego, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zamiast ciszy i spokoju, będziemy mieli w sąsiedztwie plac budowlany, a do naszych okien będą zaglądały... żurawie, żurawie budowlane oczywiście! Jeśli natomiast udamy się na wakacje na południe europy, to pierwsze co nas uderzy, to widok opuszczonych inwestycji, a przynajmniej sprawiających takie wrażenie. W dzisiejszych czasach, od razu przychodzi do głowy myśl, że brak sprzętu budowlanego, pracowników i stojące nieruchomo żurawie wieżowe, że wynik kryzysu ekonomicznego. Ale na szczęście tak nie jest. Po prostu w krajach, w których pogoda sprzyja budownictwu przez cały rok, prawo zabrania robót budowlanych w sezonie letnim. Nie chodzi tu tylko o wysokie temperatury, ale o to, że warkot silników dźwigów, żurawi wieżowych, samochodów ciężarowych i tym podobnego sprzętu budowlanego, przeszkadzałby turystom, a turystyka w krajach południowych, to jedna z najważniejszych gałęzi gospodarki. Tak więc w trosce o komfort turystów, operatorzy żurawi wieżowych mają wolne... Powracają do pracy wraz z końcem sezonu turystycznego, a zatem gdzieś na początku października. Wówczas na nowo wre praca, budzą się do życia place budowlane, betonowe szkielety przestają straszyć i wyglądać jak opuszczone inwestycje, na których ktoś stracił miliony. Trudno wymagać od polskich budowlańców, by na czas wakacji wstrzymali się z pracami, jeśli są to właśnie te dwa miesiące w roku, kiedy pogoda jest w miarę pewna i pozwala nadgonić obowiązki. Wycofanie z placu budowy żurawi wieżowych, dźwigów, koparek, spychaczy i wysłanie ludzi na przymusowe urlopy, to w naszych warunkach zbyt duży koszt, dlatego musimy się pogodzić z tym, że wakacjom w Polsce może towarzyszyć warkot silników i widok żurawi...